poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Z serii zycie w USA - ciekawostki cz.2



Witajcie kochani z powrotem!
Na pewno mysleliscie, ze juz tutaj nie wroce, ale myliliscie sie, mam nadzieje, ze cieszycie sie z tego powodu :). Przepraszam was za moja nieobecnosc, ale musialam sobie wszystko poukladac w zyciu, aby moc teraz do was wrocic. Od 8 lipca jestem z powrotem w USA, tylko tym razem wyladowalam w przepieknej i slonecznej Kalifornii. W sumie po przylocie tylko jeden dzien bylam w domu i od razu poszlam do pracy. Zanim sie dokladnie wdrozylam minelo troche czasu. Od dzis zaczynam tez szkole jezykowa wieczoram, takze przede mna nie lada wyzwanie. Czeka mnie caly dzien poza domem, bo jak wyjade przed 7 rano do pracy tak wroce okolo 21.30, ale mam nadzieje ze uda mi sie wszystko pogodzic :). Nie przedluzajac przejdzmy do tematu dzisiejszego postu, bo jak widze ostatni bardzo wam sie spodobal :). Dzis powiem wam cos na temat zakupow w USA :).




1. Niskie ceny elektroniki/kultowych rzeczy- laptopy, aparaty fotograficzne itd. sa tutaj o wiele tansze, moja Toschiba kosztowala jakies 300$ ladnych pare lat temu, a w Polsce nadal trzeba za nia zaplacic okolo 2tys. Kosmetyki do makijazu sa takze tansze nawet w przeliczeniu na zlotowki np. podklad Revlon Colorstay to koszt okolo 10$. Tak samo pedzle do makijazu Real Techniques identyczne 3 zestawy jak na zdjeciu kupilam za 12$/zestaw.






2. Obsluga w sklepie - w Polsce to bylo normalne, ze w sklepie odziezowym sprzedawca pakowal zakupy, tutaj w spozywczaku jest to standardem, albo pakuja zakupy w nasze torby, albo w swoje firmowe, za ktore czesto trzeba placic ;). Tak samo pytaja sie czy nie potrzeba pomocy przy zapakowaniu zakupow do samochodu. 








3. Promocje, kupony, karty lojalnosciowe - wieczne wyprzedaze i promocje sa tutaj norma. Najbardziej jednak oplaca sie korzystac z kart lojalnosciowych i kuponow. Przy kartach znizki sa rozne, Target np. ma zawsze 5% rabatu przy kazdych zakupach. Kupony mozna pozyskac na kilka sposobow :). Dolaczane sa one do gazet i gazetek reklamowych danego sklepu, znajdziemy je takze na stronie internetowej sklepu, na produktach, ktore kupujemy oraz paragonach. Warto z nich korzystac, bo znizki sa najczesciej bardzo korzystne.




4. Opakowania produktow i ich ceny - mozna powiedziec, ze Ameryka ma manie wielkosci we wszystkim, takze i w wielkosci opakowan produktow zywnosciowych, chemii itd. Mleko w baniaku 1 galon ( 3,78 L ), jajka pakowane po 24 sztuki, chipsy w opakowaniach po ponad 300g, lody w kublach 5 l, 1 kg opakowanie masla. Mozna i znalezc wieksze np. w Costco, cos w stylu polskiego Makro. Ceny zywnosci sa stosunkowo niskie jednak jesli chcemy jesc organiczna zywnosc, albo pic mleko od krowki, ktora nie byla szprycowana hormonami i antybiotykami trzeba sporo wiecej zaplacic. Dla porownania w Costco za 2 opakowania po 1 galonie organicznego mleka placimy 13 $, za zwykle zaplacilibysmy cos kolo 7-8$.



5. Costco - zakupy tam na prawde sie oplacaja, zwlaszcza tutaj w Kaliforni, gdzie nie mamy pod nosem Aldiego, zakupy w Costco wychodza o wiele korzystniej niz w Targecie, Walmarcie czy Safewayu. Za czlonkostwo placi sie okolo 50$ rocznie i kazdy moze miec karte do Costco, nie ma zadych wymogow co do dzialalnosci gospodarczej czy tez posiadania wlasniej firmy jak to jest w przypadku polskiego Makro. Wielkosci i ilosci opakowan sa tutaj duze dlatego warto zaopatrzyc sie w duza lodowke z duza zamrazarka ;).






6. Cash back - to opcja z ktorej mozna skorzystac chyba w kazdym sklepie w USA. Jest to wyplacanie pieniedzy z kasy tak jak w bankomacie. Najczesciej sa limity w granicach 50-200$. Bardzo wygodna opcja z ktorej mozna skorzystac przy okazji zakupow :).











7. Jedzenie z mikrofalowki - ilosc jedzenie gotowego do spozycia po wrzuceniu do mikrofalowki jest tutaj ogromna. W kazdym sklepie spozywczym spotkamy dzial z ta zywnoscia. Do wyboru i do koloru, znajdzie sie doslownie wszystko co mozna przygotowac w 3 do 5 minut. Samo zdrowie :P.













8. Polskie produkty - mozna o nich sobie wlasciwie tutaj pomarzyc. Znalezenie twarogu i polskiej kielbasy graniczy z cudem, no chyba ze sie mieszka w New York czy Chicago. Czesco mozna znalezc w Costco czy Safewayu Polish Sausage, ktora co najwyzej przypomina parowke :P.  My mamy w dosc bliskiej odleglosci ruskie delikatesy i tam czasami udaje sie nam kupic polskie slodycze czy twarog.





9. Zakupy w sklepach Tj Maxx, Marshalls, Burlington, Ross - mozna kupic perelki za grosze. Warto tez nie odrywac metek z ciuchow, ktorych nie chcemy na razie uzywac, moga nam sie znudzic i wtedy nawet po roku czasu bez problemu mozemy je zwrocic, czesto nie potrzeba paragonu, dostajemy zwrot pieniedzy na specjalna sklepowa karte ktora mozemy uzyc przy kolejnych zakupach :). Nie spodobal ci sie tusz do rzes czy podklad? Bez problemu mozna go zwrocic do sklepu nawet jesli jest otwarty, bez podania przyczyny :).






10. Darmowe probki - w wielu sklepach przy zakupach otrzymujemy darmowe probki, ktore czesto same w sobie sa bardziej wartosciowe niz cale nasze zakupy. Na przyklad zamawiajac na stronie Sephory do kazdego zamowienia wybiera sie 3 darmowe probki kosmetykow.






To by bylo na tyle kochani moi na temat zakupow w USA. Jesli cos mi sie przypomni to dopisze :). Piszcie co byscie chcieli jeszcze wiedziec na temat USA :). Tym czasem do nastepnego posta :). W woli przypomnienia wszystkie zdjecia wykorzystane w tym poscie pochodza z internetu.


Ps. Przepraszam za brak polskich znakow, ale tutejsze komputery ich nie obsluguja, postaram sie to naprawic w domu :).




Buziaki!


15 komentarzy:

  1. No i dowiedziałam się dzięki Tobie wielu ciekawych rzeczy , kto by pomyślał że obsługa jest taka miła :) W Polsce niestety sami musimy pakować swoje zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tymi kosmetykami to fakt, są znacznie tańsze i strasznie zazdroszczę Ci, że masz znane marki w przystępnych cenach. Tam M.A.C to zwykła firma kosmetyczna, a nie dla burżujów jak u nas :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. No dzień dobry,dzień dobry! Kogo my tu widzimy :)
    Trochę jeszcze czasu minie zanim zaskoczysz z życiem na obczyźnie,żyje się tak szybko,prawda ?
    Widzę,że USA nie różni się,aż tak bardzo od Holandii. No może z wyjątkiem polskich produktów,bo u mnie polskie sklepy mnożą się jak w PL Żabki :D
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda zyje sie tutaj znacznie szybciej, dni mijaja jeden za drugim nie wiadomo kiedy.

      Usuń
  4. Bardzo fajny wpis, kiedyś takiego szukałam i nie mogłam znaleźć. Kupiłam sobie kiedyś te zestawy pędzli, ale nie przypadły mi do gustu. Nie pamiętam nazwy sklepu, ale była fajna promocja, że 2 zestawy taniej.
    Ogólnie fajna sprawa z tym oddawaniem kosmetyków, a w pl nawet próbki żałują w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy wpis :) fajnie się go czytało ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzeniem moim jest pojechać do Stanów i zobaczyć to co piękniejsze. Człowiek naogląda się w telewizji i później mu się marzy :) Póki co, mogę jedynie Ci zazdrościć i czytać tak wygląda życie w USA :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawy wpis i mam nadzieję, że kiedyś tez polecę za kałużę bo z chęcią bym się przekonała o tym sama jak tam jest:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny post, czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię sklep Tkmax :)
    fajne ciuszki za czasem bardzo fajne ceny :)

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba na miesiac by mi takie mleko starczyło! :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kalifornia, piękny stan. Czekam na foty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupony to czego najbardziej nam potrzeba :P

    OdpowiedzUsuń
  13. great pics! Yove this style! Maybe follow each other? Kiss!

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz i obserwację odwdzięczę się tym samym <3 !!!